top of page


Przeziębieniowy chrzest bojowy, czyli pierwsze vs drugie dziecko
Ciekawe jest to, jak zmienia się perspektywa, kiedy na świecie pojawia się drugie dziecko. Pamiętam, jak przy Mai przerażało mnie niemal wszystko. Ząbkowanie? Matko jedyna, oby tylko wyszły łagodnie! Skoki rozwojowe? Oby dalej przesypiała nocki! A już nie daj Boże katar… Koniec świata i masakra. Pierwszą infekcję Maja złapała, mając jakieś 9–10 miesięcy. Wizja odciągania glutków, nieprzespanych nocy i ta trwoga, że dziecko tak strasznie się męczy… A potem chuchanie i dmuchani
Antonina Żero
15 wrz1 minut(y) czytania
bottom of page