top of page


Whats up?
Dawno mnie tu nie było. Ostatnie tygodnie przyniosły sporo zamieszania, a w moim życiu pojawiło się kilka kryzysów, o których może opowiem Wam innym razem. Przez to wszystko nie miałam nawet siły i głowy, żeby opublikować nowy wpis. Ostatnio jednak, podczas nagrywania wiadomości głosowej do mojej wieloletniej przyjaciółki, miałam pewną refleksję, którą chciałam się z Wami podzielić. Moja przyjaciółka jest w ciąży i mieszka poza miastem, więc nasze możliwości spotkań są mocno
Antonina Żero
6 paź2 minut(y) czytania


Przeziębieniowy chrzest bojowy, czyli pierwsze vs drugie dziecko
Ciekawe jest to, jak zmienia się perspektywa, kiedy na świecie pojawia się drugie dziecko. Pamiętam, jak przy Mai przerażało mnie niemal wszystko. Ząbkowanie? Matko jedyna, oby tylko wyszły łagodnie! Skoki rozwojowe? Oby dalej przesypiała nocki! A już nie daj Boże katar… Koniec świata i masakra. Pierwszą infekcję Maja złapała, mając jakieś 9–10 miesięcy. Wizja odciągania glutków, nieprzespanych nocy i ta trwoga, że dziecko tak strasznie się męczy… A potem chuchanie i dmuchani
Antonina Żero
15 wrz1 minut(y) czytania


O wytchnieniu w chaosie
Czasem bywają takie momenty, kiedy otwieram pustą stronę i po prostu nie wiem, co napisać. Ten i poprzedni tydzień przyniósł całe mnóstwo natłoku – przejście z letniego, wakacyjnego trybu na powrót do szkolnej codzienności, mnóstwo spraw na raz. W tym wszystkim gdzieś po drodze całkowicie straciłam wenę. Zapytałam Was nawet na Instagramie, o czym mogłabym napisać, co chcielibyście przeczytać. Jedna z Was podsunęła myśli: „Napisz o tym chaosie”. I pomyślałam, że to w sumie ide
Antonina Żero
9 wrz2 minut(y) czytania
bottom of page