top of page
Szukaj

Sztuka odpuszczania i magia przypadku czyli jak z małego szkicu powstała ilustracja pełna korzeni, pożyczonych długopisów i korektora.

Zdjęcie autora: Antonina Żero
Antonina Żero
28 lip
3 minut(y) czytania

Czasami najlepsze rzeczy w twórczości dzieją się wtedy, gdy całkowicie zdejmujemy z siebie presję. Gdy nie zakładamy wielkiego arcydzieła, nie planujemy godzin spędzonych nad idealną kompozycją, tylko po prostu dajemy ręce działać.

Tak było z moją najnowszą ilustracją – powstała w biegu, między wyjazdami, na pożyczonych materiałach i w zadowoleniu nad samym procesem.


Tylko mały szkicownik i brak oczekiwań


Wszystko zaczęło się od wyjazdu na wakacje w rodzinne strony. Wzięłam ze sobą skromny zestaw: mały, podręczny szkicownik i piórnik. Jeśli podróżujesz z rodziną i maluchami, doskonale wiesz, że przestrzeń na „własne tworzenie” kurczy się do minimum. Nie zakładałam więc, że narysuję cokolwiek większego.

Pewnego popołudnia, leżąc sobie spokojnie z synkiem, w mojej głowie powstała nagle postać wiewiórki. Pomyślałam: „A co mi tam, naszkicuję sobie wiewiórkę!”. Zwykłą, prostą wiewiórkę w ramach ćwiczenia i zatrzymania momentu. Ale gdy pierwszy szkic był gotowy, w głowie zapaliła się iskra. Przecież nie muszę rysować idealnie odtworzonego zwierzaka z encyklopedii! Chcę stworzyć ilustrację dziecięcą, bajkową, odrobinę magiczną.


Korzenie, cykl życia i powrót do domu


Zaczęłam dodawać detal za detalem. Wiewiórka zyskała ozdobne ornamenty, a w dole rysunku jej postać zaczęła płynnie przechodzić w gęstwinę korzeni zanurzonych w ziemi. Pomyślałam, że to piękny symbol – żywy, organiczny cykl natury, w którym wszystko wyrasta z ziemi, rozkwita, pnie się do góry, by kiedyś znów do niej powrócić.

Szybko okazało się, że mój mały notatnik nie mieści już tak szerokiej wizji. Po powrocie z wakacji postanowiłam więc wyciąć wiewiórkę wraz z misternie narysowanymi korzeniami i przenieść ją na większą, grubszą kartkę. Nikt mi przecież nie zabroni wycinać i naklejać – w końcu to ja ustalam zasady w swoim rysunku!


Misja: Ogólnospożywczy


Prawdziwa zabawa zaczęła się na działce u rodziców, gdzie również myślałam, że nie będę miała czasu na rysowanie. Dlatego zabrałam profilaktycznie ze sobą tylko jedną większą kartkę i ten sam skromny piórnik. No i wycięta do połowy wiewiórkę 😂. Wieczorami, gdy wszyscy odpoczywali, a synek spał, udawało mi się jednak usiąść do rysunku. Zauważyłam, że brakuje mi kolorów i narzędzi. I wtedy zaczął się czas kreatywnych poszukiwań!

Pożyczyłam od mamy dwa długopisy (zielony i czerwony), wygrzebałam swój niebieski cienkopis, a podczas spacerów z wózkiem odwiedzałam lokalny, ogólnospożywczy sklepik. Taki, w którym obok chleba i sera znajdziesz dosłownie wszystko. Znalazłam tam zwykłe, dziecięce mazaki za parę złotych, które okazały się absolutnym hitem – dawały miękkie, półprzezroczyste plamy, które idealnie budowały fakturę korzeni!


Korektor? A jednak farby 😉


Każdego dnia proces ewoluował. Gdy brakowało mi jakiegoś materiału, traktowałam to nie jako przeszkodę, ale jako przygodę. W wyjeździe do pobliskiego miasteczka trafiłam do Action – i tam przepadłam w dziale papierniczym. Zestawy pisaków akrylowych otworzyły zupełnie nowe możliwości wykończenia detali.


A wisienka na torcie? Gdy pod koniec pracy zorientowałam się, że w moim zestawie nie ma białego pisaka, postanowiłam zdobyć... klasyczny korektor w płynie. Zwykły biurowy korektor idealnie według mnie by się odnalazł w roli aksamitnej, białej farby na najważniejszych akcentach! Ale jednak i tutaj musiałam dostosować się do sytuacji. Nie miałam możliwości tego dnia pojechać do sklepu i zdobyć korektor, ale z pomocą przyszedł mi zestaw plastyczny starszej córki, w którym znalazłam białą akrylową farbę! I dzięki temu mogłam dokończyć moją ilustrację 🍒


Spontaniczność w działaniu jest niesamowicie uwalniająca. Kiedy przestajesz się bać, czy coś wyjdzie, czy nie wyjdzie – umysł się otwiera, a z braku idealnych narzędzi rodzą się najbardziej pomysłowe rozwiązania.


Lekcja z tego tygodnia


Nie czekaj na idealne warunki, drogim materiałom daj wolne, a profesjonalny warsztat zastąp ciekawością. Pozwól swojemu projektowi ewoluować w trakcie tworzenia.

A efekt końcowy możecie zobaczyć na moim Instagramie!



 
 
 

Komentarze


IMG_2382_edited.jpg
  • Instagram

Kontakt

Dodaj podtytuł_edited_edited_edited.jpg

 

© 2035 by Między drzemkami. Powered and secured by Wix 

 

bottom of page