top of page


Whats up?
Dawno mnie tu nie było. Ostatnie tygodnie przyniosły sporo zamieszania, a w moim życiu pojawiło się kilka kryzysów, o których może opowiem Wam innym razem. Przez to wszystko nie miałam nawet siły i głowy, żeby opublikować nowy wpis. Ostatnio jednak, podczas nagrywania wiadomości głosowej do mojej wieloletniej przyjaciółki, miałam pewną refleksję, którą chciałam się z Wami podzielić. Moja przyjaciółka jest w ciąży i mieszka poza miastem, więc nasze możliwości spotkań są mocno
Antonina Żero
6 paź2 minut(y) czytania


Figa z Makiem, czyli o nowym puszystym rozdziale w naszym domu
Nie minęło dużo czasu od dnia, w którym pożegnaliśmy naszą kochaną Tarę. Pamięć o niej i tęsknota zostaną z nami na zawsze – towarzyszyła nam w tylu życiowych przejściach, była najbardziej wierną przyjaciółką, jaką można sobie wymarzyć. Serce po takiej stracie goi się powoli, ale życie potrafi pisać przedziwne, niespodziewane scenariusze. Jestem w stałym kontakcie z fundacją pomagającą zwierzętom, a szczególnie z niesamowitą dziewczyną, która prowadzi dom tymczasowy. Jej poko
Antonina Żero
23 wrz2 minut(y) czytania


O wytchnieniu w chaosie
Czasem bywają takie momenty, kiedy otwieram pustą stronę i po prostu nie wiem, co napisać. Ten i poprzedni tydzień przyniósł całe mnóstwo natłoku – przejście z letniego, wakacyjnego trybu na powrót do szkolnej codzienności, mnóstwo spraw na raz. W tym wszystkim gdzieś po drodze całkowicie straciłam wenę. Zapytałam Was nawet na Instagramie, o czym mogłabym napisać, co chcielibyście przeczytać. Jedna z Was podsunęła myśli: „Napisz o tym chaosie”. I pomyślałam, że to w sumie ide
Antonina Żero
9 wrz2 minut(y) czytania


O łapaniu chwil, piknikach i chmurze w kształcie kota
Mrugnęłam i już go nie było. Znasz to uczucie? Na początku wakacji myślałam, że te miesiące będą się dłużyć — w końcu mały Leon jest z nami, a nasze dni wyglądają dość podobnie. A jednak! Wyjazdy, czas w domu, mnóstwo drobnych wydarzeń… i zanim się obejrzałam, miałam wrażenie, że to lato trochę przemknęło mi między palcami. Rok temu było inaczej. Byłam wtedy w ciąży i pamiętam te długie, leniwe chwile na tarasie. Siedziałam, patrzyłam na przyrodę, czytałam książkę i po prostu
Antonina Żero
2 wrz2 minut(y) czytania


Małe zachwyty, małe rytuały. O tym, jak przestałam czekać na wielkie rewolucje
Gdyby ktoś jeszcze kilka lat temu powiedział mi, jak będą wyglądać moje dni, pewnie uznałabym to za szaleństwo. Byłam przekonana, że odpoczynek musi być wielki, wyjazd idealnie zaplanowany od A do Z, a pasje wymagają nieprzerwanych godzin skupienia. Dzisiaj stoję w środku zielonej Irlandii, na urokliwej farmie. Mąż zabrał naszą starszą córkę na surfing – złapali swój własny rytm i falę. Ja w tym czasie spaceruję powoli z Leonem, który właśnie skończył 8 miesięcy. Oglądamy mał
Antonina Żero
18 sie2 minut(y) czytania


99% Codzienności — O powrotach, tożsamości i szukaniu własnego miejsca
99% Codzienności — O powrotach, tożsamości i szukaniu własnego miejsca
Antonina Żero
21 lip3 minut(y) czytania
bottom of page