top of page
Szukaj

Ciepłe myśli na Dzień Mamy

Zdjęcie autora: Antonina Żero
Antonina Żero
26 maj
2 minut(y) czytania

Dzisiaj jest nasz dzień. I chociaż w mediach społecznościowych zalewa nas fala idealnych, pastelowych kadrów, ja chcę napisać o macierzyństwie takim, jakie jest naprawdę. Bez filtra, ale z ogromnym ciepłem.

Bo każda z nas, niezależnie od tego, czy tuli teraz jedno, czy kilkoro dzieci, jest dla mnie prawdziwą bohaterką. Dlaczego? Bo każdego dnia z odwagą mierzymy się z nieznanym.

Nigdy nie wiemy, z jakim nastrojem nasze dziecko obudzi się rano, z jakimi problemami wróci z przedszkola czy szkoły i jak my same poradzimy sobie z tym, by te problemy pomóc mu udźwignąć. Chociaż w tym wszystkim jest tata, to jednak my – mamy – zazwyczaj spotykamy dzieci jako pierwsze na tej linii frontu codziennych emocji.


Skala dziecięcych spraw


Codzienność to nieustanny taniec między skrajnościami. Musimy być psycholożkami, ostojami spokoju, bezpieczną przystanią do przytulenia, ale też tymi, które uczą porządku i odpowiedzialności. To nie jest łatwe, zwłaszcza że dla nas coś, co wydaje się błahostką, dla dziecka jest końcem świata.

Gdyby ktoś ukradł mi torebkę, byłby to dla mnie ogromny problem. Dla mojego dziecka – nie. Ale kiedy dziecku porwie się ulubiony rysunek, przeżywa to na dokładnie taką samą skalę, jak ja utratę tej torebki.

Uczymy się nie degradować tych małych-wielkich problemów. Tłumaczymy im świat, choć same czasem czujemy, że ten świat nas przerasta.


Dom jako poligon emocji


Czasami dzieci na nas krzyczą, złoszczą się, tupią. Łatwo wtedy pomyśleć: „Robię coś nie tak”. Ale ja myślę sobie wtedy zupełnie inaczej. One po prostu przy nas nie boją się puścić tych wszystkich trudnych emocji.

Wiedzą, że dom to bezpieczne miejsce, w którym można się wywściekać, a mama pomoże to wszystko opanować. Lepiej, żeby uczyły się radzenia sobie z emocjami tutaj, w naszych ramionach, niż gdziekolwiek indziej.

Poklep się dzisiaj po ramieniu

Macierzyństwo bywa czarno-białe, rzadko bywa idealnie różowe. Ale dajemy radę. Czasem wystarczy kilka głębokich oddechów i idziemy dalej.


Z okazji Dnia Matki życzę Wam – i sobie – ogromu siły, cierpliwości i czułości dla samych siebie.

Zróbcie dzisiaj coś tylko dla siebie. Nawet jeśli ma to być po prostu ciepła kawa wypita w absolutnej ciszy. A potem spójrzcie na te wszystkie koślawe laurki i papierowe skarby przyniesione z dumą ze szkoły czy przedszkola. Bo choćby były najbardziej poklejone i niedoskonałe, są robione z myślą o nas – i to najpiękniejszy prezent na świecie.


Przytulcie dziś swoje dzieciaki, uśmiechnijcie się do swojego odbicia w lustrze i pamiętajcie: jesteście super. Robicie kawał niesamowitej roboty. Możecie z dumą poklepać się po ramieniu.


Niech w Waszych sercach świeci dziś słońce!



Komentarze


IMG_2382_edited.jpg
  • Instagram

Kontakt

Dodaj podtytuł_edited_edited_edited.jpg

 

© 2035 by Między drzemkami. Powered and secured by Wix 

 

bottom of page