top of page


O wytchnieniu w chaosie
Czasem bywają takie momenty, kiedy otwieram pustą stronę i po prostu nie wiem, co napisać. Ten i poprzedni tydzień przyniósł całe mnóstwo natłoku – przejście z letniego, wakacyjnego trybu na powrót do szkolnej codzienności, mnóstwo spraw na raz. W tym wszystkim gdzieś po drodze całkowicie straciłam wenę. Zapytałam Was nawet na Instagramie, o czym mogłabym napisać, co chcielibyście przeczytać. Jedna z Was podsunęła myśli: „Napisz o tym chaosie”. I pomyślałam, że to w sumie ide
Antonina Żero
15 godzin temu2 minut(y) czytania


O łapaniu chwil, piknikach i chmurze w kształcie kota
Mrugnęłam i już go nie było. Znasz to uczucie? Na początku wakacji myślałam, że te miesiące będą się dłużyć — w końcu mały Leon jest z nami, a nasze dni wyglądają dość podobnie. A jednak! Wyjazdy, czas w domu, mnóstwo drobnych wydarzeń… i zanim się obejrzałam, miałam wrażenie, że to lato trochę przemknęło mi między palcami. Rok temu było inaczej. Byłam wtedy w ciąży i pamiętam te długie, leniwe chwile na tarasie. Siedziałam, patrzyłam na przyrodę, czytałam książkę i po prostu
Antonina Żero
2 wrz2 minut(y) czytania


Małe zachwyty, małe rytuały. O tym, jak przestałam czekać na wielkie rewolucje
Gdyby ktoś jeszcze kilka lat temu powiedział mi, jak będą wyglądać moje dni, pewnie uznałabym to za szaleństwo. Byłam przekonana, że odpoczynek musi być wielki, wyjazd idealnie zaplanowany od A do Z, a pasje wymagają nieprzerwanych godzin skupienia. Dzisiaj stoję w środku zielonej Irlandii, na urokliwej farmie. Mąż zabrał naszą starszą córkę na surfing – złapali swój własny rytm i falę. Ja w tym czasie spaceruję powoli z Leonem, który właśnie skończył 8 miesięcy. Oglądamy mał
Antonina Żero
18 sie2 minut(y) czytania


Rozmowy z Mają
Dzieci mają niezwykły dar traktowania świata dokładnie tak, jak o nim mówimy — bez metafor, bez językowych skrótów i bez ubarwień. Kiedy dorosły używa obrazowego porównania, żeby coś wytłumaczyć, w głowie dziecka natychmiast uruchamia się mechanizm dosłownej interpretacji. A czasem, jak się okazuje, poparty bardzo konkretnym doświadczeniem. Ostatnio rozmawiałam z Mają o paleniu papierosów. Chciałam, żeby zrozumiała, dlaczego to kiepski pomysł, więc posłużyłam się klasycznym z
Antonina Żero
11 sie1 minut(y) czytania


99% Codzienności — O powrotach, tożsamości i szukaniu własnego miejsca
99% Codzienności — O powrotach, tożsamości i szukaniu własnego miejsca
Antonina Żero
21 lip3 minut(y) czytania


Pakowanie na wakacje z dziećmi, czyli jak nie oszaleć i dlaczego znowu jedziemy jak tabor cygański?
Cześć! Piszę do Was prosto z mojej... domowej pralni. Trwa właśnie wielka przepierka stulecia, bo jesteśmy dokładnie w tym magicznym, niezwykle intensywnym momencie „pomiędzy”. Dopiero co wróciliśmy z jednych wakacji, Maja zaraz wraca z obozu i my mamy dwa dni na ogarnięcie prania, zanim znowu spakujemy walizki i ruszymy w kolejną drogę. I tak stojąc nad tą pralką i segregując tony ubrań, pomyślałam, że to idealny moment na poruszenie tematu rzeki: PAKOWANIE. Jak to u Was wyg
Antonina Żero
14 lip2 minut(y) czytania


Tryb Turbo: O tym, jak prostuje nas macierzyństwo
Znasz to uczucie, kiedy na kilka dni przed wyczekiwanym urlopem wszystko wydaje się idealnie zaplanowane? Cisza, spokój, popołudniowa drzemka malucha. Leżysz obok, czytasz książkę i myślisz, że chwila trwa. A potem idealny plan spotyka się z rzeczywistością. A dokładniej – z nagłym impulsem, żeby wstać i… pozamiatać pokój. Jeden rutynowy ruch szczotką. Jedno niefortunne tąpnięcie. I nagle czujesz to legendarne „strzyknięcie w krzyżu”. Ból, który paraliżuje od lędźwi aż po czu
Antonina Żero
7 lip2 minut(y) czytania


Drodzy Tatusiowie – ten wpis jest dziś właśnie dla Was 🩶
Dzisiaj obchodzimy Dzień Ojca i z tej okazji chciałam zostawić tutaj, na łamach mojego bloga, kilka ciepłych słów prosto z serca. Często myśli się o Was jako o superbohaterach – tych, którzy na własnych barkach dźwigają ciężar odpowiedzialności za całą rodzinę. To prawda, w wielu domach jesteście fundamentem, silnym ogniwem, na które żona i dzieci zawsze mogą liczyć i które spaja wszystko w bezpieczną całość. Ale bycie tym „najsilniejszym” to ogromna odpowiedzialność. Dlatego
Antonina Żero
23 cze2 minut(y) czytania


O tym, jak ważny bywa upór i… kobiecy fortel 🌾
Dzisiejszy post muszę zacząć od tego, że wczoraj Leon powiedział swoje pierwsze „mama”. I choć mam pełną świadomość, że to jeszcze nie jest to w stu procentach świadome wołanie, to sam fakt, że w jego niemowlęcym repertuarze dźwięki ewoluowały z „gu” na „mama”, to dla niego ogromny krok. Widziałam, ile go to kosztowało wysiłku i jak długo nad tym pracował. Swoją drogą, od maluchów powinniśmy uczyć się dążenia do celu – potrafią być w tym o wiele bardziej zdeterminowane niż ni
Antonina Żero
16 cze3 minut(y) czytania


Ile trwają wakacje?
Leon śpi już drugą godzinę. Każda mama niemowlaka wie, co to oznacza – stan lekkiego zawieszenia. Kiedy dziecko nagle zaczyna zmieniać rytm drzemek, człowiek boi się cokolwiek zacząć, żeby nie usłyszeć ze łóżeczka pierwszego kwilenia. Siedzisz więc w cichym domu, cieszysz się, że obiad jakimś cudem jest już gotowy, i zaczynasz myśleć. A myśli ostatnio krążą wokół jednego tematu. Zbliża się lato. I tutaj muszę Wam się do czegoś przyznać. Możecie wierzyć lub nie, ale mając 38 l
Antonina Żero
10 cze2 minut(y) czytania


O misjach specjalnych, nowej perspektywie i lesie, który pachniał spokojem
Zaczniemy od klasycznego, rodzicielskiego wyznania: czas przy niemowlaku płynie zupełnie własnym, lekko zakrzywionym torem. Czasem jedynym wyznacznikiem tego, że jest weekend, jest Maja, która bardzo dobrze pamięta, że dziś jest sobota. Poza tym wszystkie dni zlewają się w jedną, podobną do siebie całość. I tak oto, zupełnie nie wiem jak, po raz pierwszy odkąd Leon jest na świecie, kompletnie uciekł mi dzień publikacji posta! Mam wrażenie, że większą jasność umysłu miałam tu
Antonina Żero
3 cze3 minut(y) czytania


Ciepłe myśli na Dzień Mamy
Dzisiaj jest nasz dzień. I chociaż w mediach społecznościowych zalewa nas fala idealnych, pastelowych kadrów, ja chcę napisać o macierzyństwie takim, jakie jest naprawdę. Bez filtra, ale z ogromnym ciepłem. Bo każda z nas, niezależnie od tego, czy tuli teraz jedno, czy kilkoro dzieci, jest dla mnie prawdziwą bohaterką. Dlaczego? Bo każdego dnia z odwagą mierzymy się z nieznanym. Nigdy nie wiemy, z jakim nastrojem nasze dziecko obudzi się rano, z jakimi problemami wróci z prze
Antonina Żero
26 maj2 minut(y) czytania


Kamyki przyjaźni
Wszystko zaczęło się od zwykłego spaceru z Mają. Maja, pewnie jak większość dzieci w tym wieku, potrafi dostrzec piękno tam, gdzie my, dorośli, widzimy tylko... tło. W pewnym momencie schyliła się i zawołała: „Zobacz, mamo, jaki super kolor ma ten kamień!”. To przypomniało mi o pewnym miejscu, które mijam niemal codziennie, spacerując z Leonem. Aby wyrównać tamtejszą drogę, wysypano na nią tłuczeń i gruz. Wśród tych wszystkich szarych odłamków zauważyłam kiedyś intrygujące, n
Antonina Żero
19 maj2 minut(y) czytania


Dwa światy 🌍
Dwa porody, dwa światy: Baby Blues, Norwegia i lekcje od Leona Często pytacie mnie o porównanie moich doświadczeń po narodzinach Mai i teraz, kiedy jest z nami Leon. Myślałam, że ten temat mam już „przepracowany”, ale patrząc na Leona, widzę, jak bardzo stan po połogu zależy od miliona czynników, na które czasem nie mamy wpływu. Pierwszy raz: Mgła i samotność Kiedy 8 lat temu rodziła się Maja, byłam przekonana, że mam depresję poporodową. Dziś, z perspektywy czasu, wiem, że t
Antonina Żero
12 maj2 minut(y) czytania


Od zimowej rutyny do wiosennych odkryć, czyli o moich „trasach” w życiu.
Zazwyczaj siadam do notatnika, przelewam myśli na papier, a potem spokojnie przepisuję je tutaj, na bloga. Tym razem jest inaczej. Piszę do Was... głosem. Nagrywam te słowa na dyktafonie, spacerując, bo ostatni tydzień był tak intensywny, że po prostu nie zdążyłam usiąść do klawiatury. Ale to, o czym chcę Wam opowiedzieć, jest zbyt ważne, by czekało. Moja skandynawska szkoła hartowania Leon urodził się w środku srogiej zimy. Jeśli mnie znacie, wiecie, że w kwestii spacerów je
Antonina Żero
28 kwi2 minut(y) czytania


Wszystko starsze od Ciebie. Refleksje w czwartym miesiącu życia
Czas jest przedziwnym zjawiskiem, zwłaszcza gdy zostajesz mamą. Z jednej strony mam wrażenie, że Leon jest z nami od zawsze – jakby dwa lata minęły od momentu, gdy po raz pierwszy przekroczyliśmy próg domu z tym małym zawiniątkiem. Z drugiej strony, kalendarz nie kłamie: to dopiero (i aż!) cztery miesiące. Ostatnio złapałam się na bardzo specyficznej myśli, która towarzyszy mi od powrotu ze szpitala. To uczucie, że nagle znalazłam się w świecie „starców”. Dom pełen świadków p
Antonina Żero
21 kwi2 minut(y) czytania


Doktorat z „gu”, czyli o tym, dlaczego świat oszalał na punkcie dziecięcych osiągnięć
Ostatnio przeglądałam jedną z grup dla mam w mediach społecznościowych i trafiłam na wpis, który na długo zapadł mi w pamięć. Jedna z mam, pełna szczerych obaw, zapytała społeczność, czy z jej 3-miesięcznym maleństwem jest wszystko w porządku, ponieważ... mówi tylko „gu”. Reakcja? W 80% był to czysty sarkazm. „Mój to już książki czyta!”, „Moja zna cały alfabet”, „Moje to już doktorat robi!” – sypały się komentarze. Choć te mamy chciały w ten (nieco brutalny) sposób przekazać
Antonina Żero
14 kwi2 minut(y) czytania


„A może zęby?”
Każda mama zna ten scenariusz. Twoje dziecko płakać, a Ty w ułamku sekundy stajesz się centrum dowodzenia, na które spływają meldunki od „sztabu doradców”. Lista kontrolna jest zawsze taka sama: głodny? mokro? za zimno? za gorąco? I na samym szczycie, niczym magiczne wyjaśnienie każdej niemowlęcej bolączki: „A może to zęby?”. Uniwersalna diagnoza Pytanie o zęby towarzyszy nam właściwie od pierwszych tygodni życia malucha. Miesięczne niemowlę płacze? „Zęby!”. Dwumiesięczne mar
Antonina Żero
31 mar2 minut(y) czytania
bottom of page